„Po zmianie systemu nakazowo- rozdzielczego, który wmówił ludziom, że wszystko jest nasze, wszyscy myśleli, że tak jest naprawdę. Ale z tego „naszego” korzystali „oni”, a myśmy się buntowali, że mieli kasyna, dobre samochody, mieszkania… W gospodarce rynkowej własność jest najważniejszą i podstawową rzeczą. Gdy system się zmienił rząd Mazowieckiego nie chciał nic zmienić. Gdyby wtedy wprowadzić ustawę uwłaszczeniową, to byłby równy start. Nie znaczy to, że wszyscy mieliby po równo, ale każdy by miał własność i każdy by się zastanowił co ona jest warta i co można z nią zrobić i to ożywiałoby gospodarkę. Teraz skutkiem ustawy uwłaszczeniowej będzie szansa aby kilkunastu milionom Polaków dać własność. Ustawa nikomu nie odbiera, ale daje. Jest więc o co walczyć!. Czy Polacy zostaną uwłaszczeni? Zależy to od jednego człowieka – od Prezydenta. Trzeba to ludziom powiedzieć! Nie można ludzi otumaniać!” mówił Władysław Kielian poseł na sejm RP i przewodniczący Solidarności w Hucie im. Tadeusza Sendzimira w czasie ogólnopolskiej konferencji na temat ustawy uwłaszczeniowej uchwalonej przez Sejm RP w dniu 14 lipca br.
Konferencja z udziałem posłów prof. Adama Bieli, Władysława Kieliana i Bogdana Pęka została zorganizowana w Krakowie w dniu 3 września br. przez Ogólnopolskie Forum Stowarzyszeń Uwłaszczeniowych.
Twórca ustawy prof. Adam Biela, licznie przybyłym na konferencję krakowianom, a także przedstawicielom stowarzyszeń uwłaszczeniowych z całej Polski, przedstawił ogólne zasady uwłaszczenia proponowane przez ustawę uwłaszczeniową oraz adresatów, beneficjentów uwłaszczenia i korzyści jakie oni odniosą z wprowadzenia ustawy. Podkreślił również, że gwałtowny atak na ustawę jej przeciwników, którzy zachęcają, żeby z tej ustawy nie korzystać, stawiając absurdalny zarzut, że jest ona niesprawiedliwa, bo nierówno daje, pochodzi od tych ludzi, którzy już się uwłaszczyli. Od ludzi, którzy kiedyś „równo dzielili” i „równo dawali”, ale sobie dawali bardziej równo, zabierając to, co najlepsze. „Teraz ci sami ludzie, już uwłaszczeni ,chcą innych podzielić i wmówić im, żeby uwłaszczenia nie brali. Finał jest oczywisty. Jeśli ludzie nie wezmą, to wezmą oni” – mówił prof. Biela. Boją się także – podkreślił Profesor – żeby nie wyszło na jaw kto i jakim majątkiem już został uwłaszczony, bo wprowadzenie ustawy to wykaże.
Ustawa, choć, nie jest doskonała – z czym zgadzali się mówcy – to załatwia wiele spraw i problemów ważnych dla polskiej racji stanu. Załatwia m. innymi problem posiadania na Ziemiach Zachodnich i Północnych. Osiedleni tam Polacy nie mają własności gospodarstw, a jedynie są ich użytkownikami wieczystymi. Właścicielami tych gospodarstw figurującymi w księgach wieczystych są dawni posiadacze, czyli Niemcy. Ustawa uwłaszczeniowa w jednym z artykułów proponuje prosty zabieg rozwiązania tego problemu. Ustawa ponadto reguluje problemy własnościowe mieszkań spółdzielczych, spółdzielczych domów jednorodzinnych szeregowych i wolno stojących, których właściciele często nie maja do nich pełnego prawa własnościowego (o czym często nawet nie wiedzą), reguluje problemy komunalnych budynków mieszkalnych Skarbu Państwa, własności działek pracowniczych itp.
Podczas konferencji podkreślono, że ustawa, każdemu przynosi korzyści, jest propozycją z której może skorzystać wiele milionów Polaków, uwzględnia każdego, kto się dotychczas nie uwłaszczył, nie obciąża w żaden sposób budżetu państwa, czyli że jest samo finansująca się, bo zainteresowani uwłaszczeniem sami dokonają wpłat – przewidzianych przez ustawę – za decyzję administracyjną, za pomiar i za wpis do ksiąg wieczystych.
Tymczasem jednak – mówił poseł Bogdan Pęk – „Polski naród w haniebny sposób jest wywłaszczany. Tworzą się całe sanhedryny mędrców, którzy za duże pieniądze robią naszemu społeczeństwu wodę z mózgu, że nie ma innej drogi, że to jest droga jedyna. Jeżeli tego co proponujemy w tej ustawie nie wprowadzimy teraz to nie wprowadzimy tego nigdy. I tak naprawdę społeczeństwo nie będzie żyło z własności tylko z pracy, bo cała własność przejdzie w obce ręce. Bez własności nie ma suwerenności” -.- mówił poseł Pęk.
Zebrani z aplauzem przyjmowali wypowiedzi i wyjaśnienia posłów. Niemniej wśród wypowiedzi i zapytań z sali – często bardzo emocjonalnych – ujawniło się wiele problemów dotyczących własności i mieszkań, które narastały w okresie komuny i nie były rozwiązywane przez następujące po sobie rządy w okresie transformacji ustrojowej, a których jedna ustawa uwłaszczeniowa nie jest w stanie rozwiązać. Posłowie starali się zebranym to tłumaczyć i wyjaśniać…
Podczas konferencji przedstawiciele Forum Stowarzyszeń Uwłaszczeniowych rozprowadzali najnowszy biuletyn „Uwłaszczenie i Rynek” w którym m. innymi zamieszczono pełny tekst ustawy, oraz wypowiedź prof. Bieli na temat korzyści ustawy uwłaszczeniowej.
